Po wakacyjnych wojażach wróciłem spokojnie do przedszkola, gdzie mam teraz nowych kolegów! Nareszcie bo w poprzednim roku dominowały dziewczynki. Nie to, żebym miał coś przeciwko, ale lepiej strzelają chłopaki! Bitwy na bakugany i robienie pistoletów /strzelaczek/ ze wszystkiego to teraz chleb powszedni.
A to ja i mój brat w październiku ;)
Październik to też czas moich urodzin! już mam 4 lata!!!! Imprezki były bardzo udane, dziękuję wszystkim za przybycie i świetną zabawę!
W listopadzie postanowiłem zabrać też Jędrka do zoo- niech chłopak zobaczy co to tygrysy i żyrafy- w końcu ileż mogę mu tłumaczyć i udawać :) Młodemu się bardzo podobało i co chwilę oczy otwierały mu się coraz bardziej :)
Grudzień to w końcu śnieg, bałwany, sanki... ech.... biało było i cudnie. Tylko mama była bardzo mocno zajęta i smutna...dlatego, że Babcia Tereska była bardzo chora. Leżała długo w szpitalu. Ale codziennie modliliśmy się za jej zdrowie i na szczęście w połowie grudnia Babcia do nas wróciła! Dziękujemy też wszystkim, którzy nam pomagali w tym ciężkim czasie!