No coś nie możemy się doleczyć. Co pochodzę parę dni do przedszkola to coś mnie łapie. Choć tym razem tata przywlekł chyba do domu jakiegoś wirusa- najpierw padł on, potem ja, a w następnym tygodniu mama, Jędrek i Babcia....Ale juz na szczęście końcówka! No i dobrze- w końcu jutro wycieczka do fabryki bombek!
Kaszel i katar nie przeszkodziły nam na szczęście w świętowaniu 4-tych urodzin mojej kuzynki Hani! Weekend w Świdnicy bardzo udany- wyszaleliśmy się, jedliśmy pysznego torta i bawiliśmy przednio! Ech, sto lat kuzynka!!!!
A teraz czas przygotować się do Świąt! Mikołaj na szybie już siedzi (dałem mu znać jak do nas trafić parę dni temu ;)) więc muszę szybko nauczyć Jędrka robić łańcuch na choinkę!
wtorek, 13 grudnia 2011
piątek, 25 listopada 2011
Brat
Muszę pochwalić Jędrka. otóż na skutek mojego szkolenia robi się coraz bardziej zorientowany w tym świecie. Wie już gdzie co leży np w kuchni, potrafi rozładować zmywarkę, załadować tabletki na nowe "pranie" (sam po nie idzie, przynosi i wkłada gdzie trzeba a następnie uruchamia właściwy program!!!).
Coraz więcej też mówi... oprócz MAMUŚ, TATUŚ, BABUŚ, JĘDRUŚ, TU, pojawiły się także: TA (tak), NIE, JUŚ, IĆ (koniecznie z pokazaniem gdzie-chyba sporo tak do psiury wołamy) :)), HAU HAU, CICICI (na kotka), SIIIIIIII i BE :) (wiadomo na co :))
Poza tym mały zrobił się bardzo zaradny. Jak coś chce- leci po mamę, tatę czy babcię, łapie za rękę i ciągnie, żeby pokazać co jest przedmiotem jego pragnień. Potrafi już jednak dowolnie długo odmawiać wykonania czegoś, zjedzenia, siedzenia itd :)
poza tym ciągle go uczę- teraz budowania statków STAR WARS. bo musi przecież wiedzieć o co chodzi w Wojnach Klonów!!!!
Coraz więcej też mówi... oprócz MAMUŚ, TATUŚ, BABUŚ, JĘDRUŚ, TU, pojawiły się także: TA (tak), NIE, JUŚ, IĆ (koniecznie z pokazaniem gdzie-chyba sporo tak do psiury wołamy) :)), HAU HAU, CICICI (na kotka), SIIIIIIII i BE :) (wiadomo na co :))
Poza tym mały zrobił się bardzo zaradny. Jak coś chce- leci po mamę, tatę czy babcię, łapie za rękę i ciągnie, żeby pokazać co jest przedmiotem jego pragnień. Potrafi już jednak dowolnie długo odmawiać wykonania czegoś, zjedzenia, siedzenia itd :)
poza tym ciągle go uczę- teraz budowania statków STAR WARS. bo musi przecież wiedzieć o co chodzi w Wojnach Klonów!!!!
czwartek, 3 listopada 2011
MAM 5 LAT ;)
Trochę liczb :)
Jędrek: 80cm/11,2kg :) goni chłopak, goni!!!!
JA: 108cm- wiadomo co, 16,3kg- wiadomo co :) no i piękna piątka na torcie! jednak wejście w ten kolejny etap zaczynam od... ospy wietrznej- tzn na razie ma ją Jędrek, ale czekamy na moje "oznaki". Jednak póki co jest fajnie, bo siedzimy sobie w domku, bawimy się prezentami z ostatniej imprezki i dużo ...piszę! Oj tak tak! piszę jak słyszę :) ale mama i tata są ze mnie bardzo dumni. Tylko trochę ubolewam, bo w sobotę miałem zaplanowane wielkie kinder-party dla moich kolegów i koleżanek z przedszkola a tu nic z tego ;(


a tu układam stegozaura

twórczość nasza ;)
Jędrek: 80cm/11,2kg :) goni chłopak, goni!!!!
JA: 108cm- wiadomo co, 16,3kg- wiadomo co :) no i piękna piątka na torcie! jednak wejście w ten kolejny etap zaczynam od... ospy wietrznej- tzn na razie ma ją Jędrek, ale czekamy na moje "oznaki". Jednak póki co jest fajnie, bo siedzimy sobie w domku, bawimy się prezentami z ostatniej imprezki i dużo ...piszę! Oj tak tak! piszę jak słyszę :) ale mama i tata są ze mnie bardzo dumni. Tylko trochę ubolewam, bo w sobotę miałem zaplanowane wielkie kinder-party dla moich kolegów i koleżanek z przedszkola a tu nic z tego ;(
a tu układam stegozaura
twórczość nasza ;)
środa, 26 października 2011
brat gada!
każdego dnia coraz więcej!!! :) niedługo mamie pokażemy niezła wymianę argumentów, póki co jednak Jędrek oprócz MAMA, TATA, TUTU (kuku), TO i AM powiedział kilka razy:
siesz (babcia twierdzi, że to 6 :))
juś (już)
cio to
a dziś kilka razy powiedział JĘDUŚ :):):)
siesz (babcia twierdzi, że to 6 :))
juś (już)
cio to
a dziś kilka razy powiedział JĘDUŚ :):):)
sobota, 22 października 2011
linki
no... fotki możecie sobie zobaczyć tu:
https://picasaweb.google.com/101145895808748092285/Italy2011
linki tez w linkach :)
https://picasaweb.google.com/101145895808748092285/Italy2011
linki tez w linkach :)
poniedziałek, 17 października 2011
Italia 2011
Nasze drugie w czteroosobowym składzie wakacje rodzinne za nami- tym razem Italia okazała się być dla nas piękna, ciepła, rozrywkowa i smakowała lodami :)
Tydzień nad jeziorem Garda a drugi nad morzem był czasem pełnym....lodów, lodów, lodów no i sporadycznie makaronu i pizzy. Razem z Hanią, Łucją, Jędrkiem i małą Majeczką podróżowaliśmy po włoskich miasteczkach, zabawialiśmy publikę występami na scenie, sprawdziliśmy czy woda o różnych porach dnia a nawet późnego wieczoru jest tak samo ciepła i badaliśmy dogłębnie wszystkie place zabaw jakie spotkaliśmy na swej drodze.
Dzień zaczynał się od mojego: Tato- możemy już iść do Hani? (lub ewentualnie- czy Hania już może przyjść do nas na śniadanko?)a potem jakoś leciało! Fajnie jest jechać z kuzynkami- bo rodzice się tyle nie czepiają i nie organizują nam czasu :)
Tata z wujkami, a czasem też i Mama dali się namówić na kilka szaleństw w wielkim Gardalandzie- gdzie spędziliśmy cały dzień. Nam wystarczały trochę mniejsze karuzele i wielke bajkowe drzewo ;)
Jędrek zachwycał się wszelkimi stworzeniami morskimi w Sealandzie- tylko musiałem mu wszystko tłumaczyć- ech... taka już rola starszego brata! Ale mama mówiła, że świetnie sobie z tym radzę i że Jędrek to najbardziej z naszej rodziny słucha... mnie :)
Mama wrzuci niedługo więcej fotek dla chętnych...
A jeszcze chcę się pochwalić bratem- nauczyłem go mówić CIO TO? oraz AUTO :):):)
środa, 31 sierpnia 2011
wakacje
Jedziemy na wakacje! Nareszcie! Będę miał mamę, tatę i Jędrka tylko dla siebie! czy spakowałem wszystko....? zaraz, zaraz- kąpielówki, klapki, makaron i samolot do pływania.... tak! wszystko jest... bo chyba nic więcej nie trzeba????
trzymamy zatem kciuki za wszystkie maluchy, średniaki i pierwszoklasistów (Szymku, drugi Szymku, Tymku, Patryku i wszyscy moi kumple ze starszaków!)- dobrego rozpoczęcia nowego etapu!
Ciao kochani!
ps. wiecie, że wczoraj widziałem w zoo wla? :) był wielki z ogromną grzywą :)
aha- zapomniałem dodać- od jutra jestem STARSZAKIEM!
trzymamy zatem kciuki za wszystkie maluchy, średniaki i pierwszoklasistów (Szymku, drugi Szymku, Tymku, Patryku i wszyscy moi kumple ze starszaków!)- dobrego rozpoczęcia nowego etapu!
Ciao kochani!
ps. wiecie, że wczoraj widziałem w zoo wla? :) był wielki z ogromną grzywą :)
aha- zapomniałem dodać- od jutra jestem STARSZAKIEM!
czwartek, 23 czerwca 2011
Tato....
Dziś piszę ja- mama :) Franek nie ma czasu, ponieważ ciągle jest zajęty zabawą z bratem, wycinaniem, bieganiem po podwórku,prowadzeniem z nami długich i szalenie ciekawych rozmów :)
Oto tłumaczenie nam jak wygląda logo pracy taty:
"Mamo- bo wiesz to jest taki specjalny kwadracik, taki co ma taką kreskę, taką o [pokazywanie], bo to jest taki przekreślony kwadracik. No trochę taka kreska jak ta gdzie się zaczyna Gajków, i tam kończy się Polska"

No rozbawiło nas to do łez! ;) skąd dzieci biorą takie fajowe porównania?
Tato!!!!!! dużo radości i miłości w Twoje święto!!!! ;)
twoje chłopaki
Oto tłumaczenie nam jak wygląda logo pracy taty:
"Mamo- bo wiesz to jest taki specjalny kwadracik, taki co ma taką kreskę, taką o [pokazywanie], bo to jest taki przekreślony kwadracik. No trochę taka kreska jak ta gdzie się zaczyna Gajków, i tam kończy się Polska"

No rozbawiło nas to do łez! ;) skąd dzieci biorą takie fajowe porównania?
Tato!!!!!! dużo radości i miłości w Twoje święto!!!! ;)
twoje chłopaki
piątek, 3 czerwca 2011
Bałtyk i brat rośnie!
Jędrek dorośleje coraz bardziej! ma już 10 zębów- w tym 2 świeże, odkryte w zakamarkach przez tatę- mama czekała na drugą dolną dwójkę- a tu bach!- górne czwórki i to już nie małe! ech mama, mama ;)
Poza tym nabrał już niezłego tempa w dreptaniu po ogrodzie i domu. Ulubione zajęcie- liczenie (lizanie) kamyczków tudzież ślimaków, grzebanie w ziemi (bo piasek w piaskownicy jest nudny), huśtanie :)
Poza tym byliśmy nad morzem- zimnym ale jakże kochanym naszym Bałtykiem. Pogoda była cudna,więc z bratem ćwiczyliśmy rzuty w piasek- fajnie się przyklejał- szczególne do twarzy Jędrka. Chociaż bardziej fascynowało go podrzucanie tego piachu nad głowę i w oczy. Były lody, gofry, rybka, statki (w tym jeden piracki i jeden wikingów)...wogóle fajnie było :)
mama-jak się tu wrzuca zdjęcia?
Poza tym nabrał już niezłego tempa w dreptaniu po ogrodzie i domu. Ulubione zajęcie- liczenie (lizanie) kamyczków tudzież ślimaków, grzebanie w ziemi (bo piasek w piaskownicy jest nudny), huśtanie :)
Poza tym byliśmy nad morzem- zimnym ale jakże kochanym naszym Bałtykiem. Pogoda była cudna,więc z bratem ćwiczyliśmy rzuty w piasek- fajnie się przyklejał- szczególne do twarzy Jędrka. Chociaż bardziej fascynowało go podrzucanie tego piachu nad głowę i w oczy. Były lody, gofry, rybka, statki (w tym jeden piracki i jeden wikingów)...wogóle fajnie było :)
mama-jak się tu wrzuca zdjęcia?
poniedziałek, 9 maja 2011
urodziny brata

mój brat ma już ROK! jest super- bawi sie ze mną klockami, autami, ucieka przez tunel,a najważniejsze- śmieje się z moich wszystkich dowcipów! no i sam już potrafi przejść prawie metr i dostał świetne prezenty, którymi się dzieli :)\a ode mnie dostał najpiękniejszego dinozaura z latarką ;)
niestety impreze urodzinową musieliśmy przełożyć ze względu na jakieś choróbsko co się do mnie przyplątało- ale co się dowlecze to nie uciecze :)
niedziela, 17 kwietnia 2011
cała Polska czyta...
ostatnio śnią mi się różne rzeczy- nie wiem czy to wynika z bardzo ciekawych opowieści taty (wieczorem opowiada mi co tylko sobie zapragnę-stąd mama ostatnio zrobiła wielkie oczy jak usłyszała o wikingach i rodzajach samolotów z okresu II wojny światowej)
W każdym razie efektem oglądania przed snem książki "Błękitna Planeta" była rozmowa:
[F]-i wiesz, tam było takie morze i taka ryba z zębami
[W]-jaka ryba?
-no taka, że jej się bałem
-ale czego się bałeś Franio?
-no tego, że ten KASZOLOT wyskoczy z obrazka i nas zje ;)
W każdym razie efektem oglądania przed snem książki "Błękitna Planeta" była rozmowa:
[F]-i wiesz, tam było takie morze i taka ryba z zębami
[W]-jaka ryba?
-no taka, że jej się bałem
-ale czego się bałeś Franio?
-no tego, że ten KASZOLOT wyskoczy z obrazka i nas zje ;)
wtorek, 5 kwietnia 2011
kwietniowo



Pogoda dopisuje, więc jeżdżę ostro na rowerze. Weekend minął szalenie intensywnie- najpierw rozpoczęliśmy sezon ogrodowy-pomogłem mamie rozsadzić krokusy, co ich się dużo namnożyło, podlewałem niektóre kwiatki, drzewka, wyciągnąłem ów rower! No i zajęcia dużo, bo przecież mamy znowu ślimaki! Zebrałem je do mojego rowerowego koszyka, dałem trawkę, żeby miały co jeść a nawet gąsienicę co się nawinęła mamie przy krokusach!
Potem byłem na urodzinach u Kacpra, a po nich jeszcze u cioci Moniki i wujka Mateusza, bo oni sobie urodzili małą Maję i chciałem ją zobaczyć-w końcu prawie sąsiadka!
A w niedzielę też rozplanowane co do godziny- msza na Biskupinie, potem obiadek u Babci Tereski, potem urodziny Franka L.-kumpla z przedszkola....ech...nie nadążam ;)
A mama to się dziś bardzo cieszy bo Jędruś w końcu powiedział MAMA ;) do tej pory królowało TATATATATATATA, ew BABABABABABA... i inne dźwięki. Ale kiedy mama rzuciła się, żeby go obcałować i wyściskać -brat popatrzył na nią zdziwiony z czego ta się tak cieszy, uśmiechnął również i zaczął swoje:TATATATATA :)
i jeszcze taki wiosenny akcencik z naszego ogródka ;)
piątek, 25 marca 2011
jesień-zima 2010 ;)
No to po kolei ;)
Po wakacyjnych wojażach wróciłem spokojnie do przedszkola, gdzie mam teraz nowych kolegów! Nareszcie bo w poprzednim roku dominowały dziewczynki. Nie to, żebym miał coś przeciwko, ale lepiej strzelają chłopaki! Bitwy na bakugany i robienie pistoletów /strzelaczek/ ze wszystkiego to teraz chleb powszedni.
A to ja i mój brat w październiku ;)


Październik to też czas moich urodzin! już mam 4 lata!!!! Imprezki były bardzo udane, dziękuję wszystkim za przybycie i świetną zabawę!


W listopadzie postanowiłem zabrać też Jędrka do zoo- niech chłopak zobaczy co to tygrysy i żyrafy- w końcu ileż mogę mu tłumaczyć i udawać :) Młodemu się bardzo podobało i co chwilę oczy otwierały mu się coraz bardziej :)



Grudzień to w końcu śnieg, bałwany, sanki... ech.... biało było i cudnie. Tylko mama była bardzo mocno zajęta i smutna...dlatego, że Babcia Tereska była bardzo chora. Leżała długo w szpitalu. Ale codziennie modliliśmy się za jej zdrowie i na szczęście w połowie grudnia Babcia do nas wróciła! Dziękujemy też wszystkim, którzy nam pomagali w tym ciężkim czasie!

Po wakacyjnych wojażach wróciłem spokojnie do przedszkola, gdzie mam teraz nowych kolegów! Nareszcie bo w poprzednim roku dominowały dziewczynki. Nie to, żebym miał coś przeciwko, ale lepiej strzelają chłopaki! Bitwy na bakugany i robienie pistoletów /strzelaczek/ ze wszystkiego to teraz chleb powszedni.
A to ja i mój brat w październiku ;)
Październik to też czas moich urodzin! już mam 4 lata!!!! Imprezki były bardzo udane, dziękuję wszystkim za przybycie i świetną zabawę!
W listopadzie postanowiłem zabrać też Jędrka do zoo- niech chłopak zobaczy co to tygrysy i żyrafy- w końcu ileż mogę mu tłumaczyć i udawać :) Młodemu się bardzo podobało i co chwilę oczy otwierały mu się coraz bardziej :)
Grudzień to w końcu śnieg, bałwany, sanki... ech.... biało było i cudnie. Tylko mama była bardzo mocno zajęta i smutna...dlatego, że Babcia Tereska była bardzo chora. Leżała długo w szpitalu. Ale codziennie modliliśmy się za jej zdrowie i na szczęście w połowie grudnia Babcia do nas wróciła! Dziękujemy też wszystkim, którzy nam pomagali w tym ciężkim czasie!
czwartek, 17 marca 2011
to be continued...
Jeszcze jestem, działam, rosnę, wymawiam R i wiele innych rzeczy się dzieje- dlatego namówiłem mamę, żeby w końcu znalazłą trochę czasu i nadrobiła zaległości blogowe. Także drodzy czytelnicy- wracam do sieci :)
wasz e-Franek
wasz e-Franek
Subskrybuj:
Posty (Atom)