nie jestem już małym chłopcem, potrafię zostać całą noc bez rodziców... a nawet dwa dni do tego! Byłem u dziadka i babci a mama z tatą pojechali na jakiś koncer Dżejmsa Blanta czy coś... aż do Lipska (to ponoć daleko). A ja miałem dwa dni zabaw z dziadkami i kuzynką! Fajnie było, z babcią rysowaliśmy dużo i graliśmy w piłkę a z dziadkiem szukałem sów na drzewie- są!!! :) I dziadek kazał mi ich pilnować a sam poszedł po aparat i robiliśmy im zdjęcia!
Od czasu do czasu przypominałem sobie, że kogoś tu brakuje i trochę mi się ckliło, ale ogólnie dałem radę! A rodzice z koncertu przywieźli mi moją pierwszą prawdziwą gitarę!!!! Teraz to dopiero będę grał!
Poza tym to dyskutuję dużo.... a co- uczyli mówić to teraz niech ze mną rozmawiają!
Franek, gdzie są baterie do pilota?
-Nie wiem
Ale ty je schowałeś?
-Nie
Jak to nie? widziałam....
-Telie, telie......Możie...... tu, tam są! (pokazująć pod kanapę)
ale tam nie widzę, ..... przypomnij sobie
-mmmmm...... tam nie ma
no nie ma, więc gdzie są?
-tam!!!!! (biegnę do kuchni i kładę się przed lodówką)
acha.......no ale kto je tam dał?
-mmmmmmm......no Tanuś dał
no i jak my je wyciągniemy?
-nie wiem......
Franuś idziemy dalej?
nieeeee..... jestem męcziony, muszem począć....