Z wieści różnych:
Tata został koparką… a mama nie jest już mamą…..
Ale po kolei… Koparki to moje największe i najgłówniejsze hobby.. ubieramy się „na koparkę”, składamy klocki „na koparkę” a ostatnio nawet mój bunt przy wyciąganiu z wanny skończył się tym, że tata został koparką no i musiał mnie wyciągać wielką łychą (zrobioną z jego rąk) I tak już zostało :)… co wieczór… a co… sami mi pokazywali te koparki na Wojnowie :) to niech sie nie dziwią :)
Znam już moją rodzinę… dzisiaj gdy po raz trzeci wyszedłem z łożeczka i zawołałem mamę na górę tak to sobie pogawędziliśmy:
-chodź mamuś, chciałem się z tobą położyć… razem
-no dobrze, ale tylko na chwilkę….
-połóż się tutaj
-…. Ale fajnie się z tobą leży…:) mój kochany…jesteś moim kochanym synkiem, wiesz?
-nieeee, ja jestem Franusiem!!!
-ahaaaa…. No ale ja i tak jestem twoją mamusią…
-nie, ty jesteś Karoliną :)
No i tak to czasem po domu rozlega się głośne: Wojtkuuuu!!!!!!!Wojtuśśśśśśss, chodź tutaj!!! Albo: Karolinoooo!!! Karolinooooo! Uderzyłem się….:)
Dzwonię tez często i rozmawiam z wujkiem Szymonkiem, ciocią Asią, ciocią Anią... wszytkich juz poznaję :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz