druga impreza urodzinowa była równie udana- dziadek z babcią przywieźli mi piękny pociąg, wujek Szymek statek co pływa w wannie i gra, a ciocia Asia- puzzle z autami! Już sobie całkiem nieźle z nimi radzę! :)
Trochę niestety choruję, więc mamie ciężko odmówić jak przychodzę i z pięknymi oczkami mówię: daj bajkę na chwilę, proszę..... Dlatego mam teraz sporo luzu... :) No i spać z rodzicami czasem można! Muszę szybko wyzdrowieć bo do weekendu ma być śnieg i będziemy lepić bałwana! :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz