czwartek, 17 grudnia 2009

różne

leże w łozeczku, niby śpię....i słyszę jak mamusia woła po cichutku:
- Wojtek.......... Wojtek.....

.......cisza... więc ja do mamy:
- Mamo....mamo
-Tak Franusiu?
- Musisz zawółać głośniej Wojtka, bo on nie słyszy..............
- Aha, dziękuję Franio :)

Brak komentarzy: