niedziela, 17 kwietnia 2011

cała Polska czyta...

ostatnio śnią mi się różne rzeczy- nie wiem czy to wynika z bardzo ciekawych opowieści taty (wieczorem opowiada mi co tylko sobie zapragnę-stąd mama ostatnio zrobiła wielkie oczy jak usłyszała o wikingach i rodzajach samolotów z okresu II wojny światowej)

W każdym razie efektem oglądania przed snem książki "Błękitna Planeta" była rozmowa:

[F]-i wiesz, tam było takie morze i taka ryba z zębami
[W]-jaka ryba?
-no taka, że jej się bałem
-ale czego się bałeś Franio?
-no tego, że ten KASZOLOT wyskoczy z obrazka i nas zje ;)

Brak komentarzy: