środa, 3 października 2012

rodzinnie wrześniowo :)

z życia rodzinnego: chłopcy leżą w swoich łóżeczkach, godzina ok 21:40, tata pracuje przy komputerze. Wtem słychać Frankowe: -Tato..... tatusiu....mmmmmmm.... tato nadstawia ucha czy to przez sen, czy może faktycznie Franio czegoś potrzebuje, ale jeszcze chwilę nie idzie do pokoju chłopców.... Po czym słychać: tup tup tup tup.... drzwi otwiera zaspany Jędruś i szeptem mówi: -Tatuś... Nanuś cie woła.... no i jak tu się nie rozczulić :) Jędruś potrafi już też nieźle kalkulować :) ostatnio u Babci zakomunikował: -Baciu...cem cutierka.... i nawet buziaka ci dam! we wrześniu udało się nam również wyskoczyć w Tatry, nasze kochane Tatry. pogoda była cudna, pochodziliśmy troszkę, choć brakuje nadal łańcuchów i skał- ale z tym będziemy musieli troszkę jeszcze poczekać... może na 15-tą zamiast 10-tej rocznicy? :)

8 komentarzy:

Ola pisze...

piękne góry, zdjęcia i obiekty na nich :)

a co to za baner o "Karolka's baby 195 days to go"...?!!??? proszę wyjaśnić!!!

Franek pisze...

no idziemy w ślady najlepszych- około 16 kwietnia chłopaki zostaną starszymi braćmi :) ponoć... znowu brata.... :)

Ola pisze...

wow, gratulacje!!!!!!!!!!!!! :)

AJK pisze...

no proszę jakbym czytała komentarze, to już 3 października dowiedziałbym się, że męski ród S rośnie w siłę :P

Dekupażownia Jagodzianki pisze...

Ojej, gratuluję! A może by tak szanowny Tato zmienił linię partii i nie zostawiał Mamy samej w rodzie męskim ?;)
Super wycieczka! widzę, że Mama fryzurę zmieniła! Promienieje!
Wszystkiego dobrego z Péron!

Okruchy pisze...

o rety, to aż Tatry były?

Dosia pisze...

że też dopiero teraz Was tu odnalazłam ;)

Ola pisze...

Karolka, przerwij na chwilę zajmowanie się dzidziusiem, i zerknij na mój blog - zaprosiłam cię do zabawy :)
http://polskapakistansverige.blogspot.se/2012/12/liebster-blogi-rozdane.html