czwartek, 25 września 2008

dwa trzy osiem

czasem jeszcze sie zapominam i .... gryzę.... mama i tata tego nie lubią i każą mi potem stać w kącie. Ale ja jestem rozsądny chłopak i dziś np nauczyliśmy się przepraszać na "trzy czte i ry"... Tzn mama tak mówi... po czym razem całujemy tatę (to on padł ofiarą)
Tylko po dwóch razach "trzy czte i ry" wymyśliłem nową, oczywiście lepszą zabawę... całujemy dalej ale to ja mówię:
dwa trzy osiem!!!! ( i całus)
lub
trzy osiem dziewięć!!!!!!!! (i całus)
lub
trzy dwa pięć!!!!! ( i całus)

rodzice szybko zakaceptowali nowe zasady :)

Brak komentarzy: