
Mama chodzi ze mną do pani doktor, która podłącza mi takiekabelki i dzięki nim leczą się moje alergie. Fajne tam bo duzo zabawek, więc sie bardzo nie nudzę. Poza tym rodzice próbują cały czas coś czarować, zebym sobie spokojnie w miejscu posiedział :)
Ostatnio spotkałem się tez z mim młodszymkolegą Szymkiem. Wybraliśmy sie na lody do Wedla.... no dobra... na wafelki :) A ze Szymek jest mniejszy to pomogłem mu zjeść jegowafelek równiez! Fajny z niego kumpel!

Z ostatnich tekstów:
-mamuś nie bój się, tu jedzie strazak! :) (nad ranem pokazując straz którą zbudował)
-franus będzie kotlecika jadł, AMMMMMMMMM!!!!!!!!!
... i śpiewam:
-pola doblanoc, bo ksiezic sieci, dzieci misia misia........
-stazak sam...llalalalalam, starazak sam.....
....zapytuję :
[mama]-zobacz Franus, gwiazdy!
-duzo, nieeee?
a jak coś nabroję i przperaszam to mówię
-przeplaszam mamuś, nie ciałem.....
albo
-kocham cię mamuś
Aha- no i gram na gitarze, śpiewam, tańczę i rysuję. Mama obiecała ze wstawi jakieś filmiki wkrótce a tymaczem moja "myszka" narysowana całkowicie samodzielnie: zaraz gdzie ona była.........................................
1 komentarz:
i fajnie było na tych wafelkach :)
ja chcę jeszcze :)
Prześlij komentarz